Ze starego "Bluszcza"...

wtorek, 03 maja 2011

"Bluszcz" nr 54 (12 sierpnia 1933)

(Przedruk: "Bluszcz" 11/2009)



"Pauza"

Pokój jest dzisiaj:

Odpoczynek skrzydłami porusza,

zgnieciona pod jarzmem dusza

Jak gołąb w powietrzu wisi.

Niema miłości, niema zgryzoty...

Promienne latają groty

Pomiędzy sercem a najwyższym wierzchołkiem tęsknoty.

Kazimiera Iłłakowiczówna  Kazimiera Iłłakowiczówna (1892-1983),   
  poetka dwudziestolecia międzywojennego.
  Związana z grupą literacką "Skamander",
  założoną przez Tuwima, Słonimskiego,
  Iwaszkiewicza, Wierzyńskiego oraz Lechonia.

  Pisała o sobie: "Niczym nie jestem, tylko 
  drganiem strun żałosnych...

  Któż może być o taką bolesną rzecz
  zazdrosny?"

  •   (Źródło: ***niczym nie jestem, tylko drganiem strun 
      żałosnych...)

  

sobota, 30 kwietnia 2011

"Bluszcz" nr 37 (8 marca 1933)

(Przedruk: "Bluszcz" 6/2009) 

 

"Śni się lasom- las..."

Śni się lasom - las,
Śnią się deszcze.
Jawią się raz w raz
Znikłe Maje.

I mijają znów,
I raz jeszcze…
A ja własnych snów
Nie poznaję.

"Zachód"

W błękicie - szkarłat zórz! Wniebowstąpienie róż!

Wieczność płonie tak samo, jak płonęła za młodu...

Ogród, gdzie w złotym mchu tkwi odrobina tchu

Niezbędnego dla ciebie, co śnisz wnętrze ogrodu.

By iść do tamtych stron, odzyskać trzeba zgon.

Zagubiony w tym bycie, co narzucił się światu.

Nic nie mów - tylko patrz! I nie patrz, ale płacz.

Bo już nie ma dla duszy wyjścia z tego szkarłatu!

Leśmian BolesławBolesław Leśmian (1877-1937) , poeta dwudziestolecia międzywojennego. Oba wiersze ukazały się w "Bluszczu" w 1933 r. pod wspólnym tytułem "Na marginesie niebytu". Ot, taki "zabieg redakcyjny"...

niedziela, 24 kwietnia 2011

"Bluszcz" nr 29 (5<17> lutego 1878 r.)

(Przedruk: "Bluszcz" 5/2009)

 "Sztuka szczęścia" (fragment)

Gdy ze słońca zachodem, ptaszki do snu nie śpieszą,

Jeszcze bujać w powietrzu rozśpiewaną chcą rzeszą,

Po drzewinach, po krzaczkach wdzięczne chóry swe wiodą. 

Pewno ranek następny złą zagraża pogodą.

Lecz te twory maleńkie, co to przeczuć umieją,

Serca sobie nie kłócą trwogą, ani nadzieją(...)

 

Maria Ilnicka (1825-1897), poetka, pisarka, tłumaczka (m.in. Waltera Scotta i Johanna Goethego) i dziennikarka okresu pozytywizmu. Zwolenniczka emancypacji kobiet. Redaktorka "Bluszcza" w latach 1865-1896. Nie udało mi się odnaleźć żadnego jej portretu, a ciekawi mnie, jak wyglądała.

czwartek, 21 kwietnia 2011

"Bluszcz" nr 49 (15stycznia 1878 r.)

(Przedruk: "Bluszcz" 4/2009) 

"Anno Domini"

Styczeń:
Z wód Styksu wypływa,
zmoczony,
parskając zapomnieniem -
Nowy Rok.

Luty:

Lód leży jeszcze nieprzerwany
między nadzieją a zimnem -
jeszcze sobie "ty" nie mówią.

Marzec:

Marznie jeszcze marzenie...
Marzy mróz...
Mży deszcz...

Kwiecień:

I już tylko kwiaty
rzucają cień
na życie...

Maj:

Mój, moja, maj.

Czerwiec:

Czerwone czaroziele
zerwie,
nie wiedząc nic...

Lipiec:

Lipa, miodami pachnąca,
jak piec rozogniona kwiatem.
Deine roten Lippen
möcht ich kussen...

Sierpień:

Nie ścinajcie!
Nie ukrócajcie!
Sierp wyrzućcie wysoko,
niech lśni jak nów w obłokach,
bo cóż po cierpieniu?

Wrzesień:

Wrzosy, babie lato, wrzenie,
ptasie wrzaski w rzęsistym lesie.
Dajcie się babie zabawić!
Wejdź przez sień...

Październik:

Paździerze lecą ze szczęścia...

Listopad:

Bezszelestny upadek wszystkiego.
Bezlistne drzewa,
bezlitosne myśli.

Grudzień:

Nie po różach,
ale po grudzie
idzie najkrótszy dzień
w grób.

Marya Pawlikowska

Hmmm, i tu ciekawostka. Wiersz został opublikowany w "Bluszczu" w 1878 r.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, poetka dwudziestolecia międzywojennego, urodziła się w roku 1891. Chochlik drukarski czy zbieżność nazwisk? Głosowałabym na tę pierwszą ewentualność, ponieważ wszędzie w Sieci to właśnie Pawlikowska-Jasnorzewska jest wymieniana jako autorka tego utworu. W literaturze o poetce wzmianki o nim nie znalazłam.

środa, 13 kwietnia 2011

"Bluszcz" nr 42 (8 listopada 1878 r.)

(Przedruk: "Bluszcz" 2/2008) 

"Dwa anioły"

Dwa anioły spotkały się w locie,
Ponad ziemią, wśród błękitnych mórz
Jeden płynął w purpurze i zlocie
Miał wejrzenie jakby rannych zórz,

Długi w czarnych aksamitach tonął,
Łez brylantem świecił jego wzrok -
A na głowie wieniec z gwiazd mu płonął
I rozjaśniał nieskończony mrok

"Wracam z ziemi - rzeki pierwszy z aniołów -
Gdziem w ogrodzie życia kwiaty siał,
Rozdmuchiwał płomienie z popiołów
I przyśpieszał nowy rozkwit ciał

Tam widziałem, w ciemnej nieszczęść nocy,
Dwóch serc czystych krwawy z losem bój,
Dwojga istot gorzki ból sierocy,
Ich samotny, ciężki życia znój

Więc zbliżyłem dwie niedole z sobą
I miłości owiałem je tchem
A z dwóch smutków nad dawną żałoba
Szczęście rajskim wykwitnęło snem!"

Ja - rzekł drugi w gwiaździstej koronie -
Wracam także z owych ziemskich pól,
Gdzie na chorych sercach kładłem dłonie...
I na zawsze koiłem ich ból.

Tam .spotkałem, pomiędzy innemi,
Jedną dusze szlachetną, bez plam -
l kochałem tego syna ziemi,
Co pięknością dorównywał nam.

Lecz dojrzałem, że w żywota męce
Zaczął chwiać się... rdzy dostrzegłem ślad,
l strwożony, wyciągnąłem ręce,
By, padając, nie poplamił szat.

l miłością prowadzony czystą,
Jak najciszej zbliżyłem się doń...
Zarzuciłem zasłonę gwiaździstą...
I na sercu położyłem dłoń.

W mych objęciach on teraz bezpieczny,
Bo już władzy nie ma nad nim czas -
I zostanie w swej piękności wiecznej,
Nie dotknięty żadną z ziemskich skaz".

El...y

Adam Asnyk Pod pseudonimem "El...y" ukrywa się Adam Asnyk (1838-1897). Kolejny poeta (po Marii Konopnickiej), którego utwory drukowane były w "Bluszczu". I także , jak w przypadku wiersza Konopnickiej "Z dni smutku", trudno mi było cokolwiek więcej o nim znaleźć.
Z literatury na temat Asnyka wynika, że posługiwał się staranną formą poetycką, mocną stroną była wersyfikacja. Potrzebna by była wnikliwa analiza twórczości poety, żeby zinterpretować ten wiersz.

Przyznam, że utwór czyta się dobrze, tzn. nie jest męczący, ani naszpikowanymi wymyślnymi określeniami. Spotkanie dwóch aniołów "w locie".Jeden w purpurze i złocie, drugi- w czarnych aksamitach.

Przybliżam pozytywistyczne utwory z "Bluszcza" jako ciekawostkę. Jako ślad ówczesnej epoki, w której pismo było wydawane.

sobota, 09 kwietnia 2011

"Bluszcz" nr 42 (4 października 1878 r.)

(przedruk: "Bluszcz" 1/2008)

 

"Z dni smutku"(fragment)

O, dajcie usta wszystkim krzywdom ziemi

I wszystkim nędzom, i tęsknotom ducha-

I niech się niebo drzwiami błękitnemi

Otworzy- i Bóg niech słucha!...

(...)

Dech tracąc, ludzkość, jak nurek zapada

W otchłań, gdzie perła lśni blada,

I tysiąc śmierci widzi w tej głębinie...

Ah, czy ze skarbem wypłynie?...

Ludzkość się zrywa jak ptak sponad ziemi

Skrzydłami skrępowanemi...

Przed nią dzień jasny i słońc nowych zorze...

Lecz czy doleci, o Boże?

Konopnicka Maria (...)

Marya Konopnicka


 

Przejrzałam kilka książek w nadziei odnalezienia jakichkolwiek informacji o tym wierszu. Nie natrafiłam na żadną o nim wzmiankę. Napisany w 1878 r., w czasie przeprowadzki ( 1876 r.) Marii Konopnickiej (1842-1910) do Warszawy. Poetka walczyła wówczas z ciężkimi warunkami materialnymi, często była blisko nędzy. Publikowała wówczas na łamach  pism, jak "Bluszcz" właśnie, także "Kłosy" "Tygodnik Ilustrowany". Nie od razu płacono jej za pracę.

"Z dni smutku" jest prawdopodobnie jednym z takich wierszy, napisanych "dla chleba". Zaintrygowało mnie to, że poetka, znana z lektur szkolnych oraz kojarząca się z krasnoludkami i Sierotką Marysią była także drukowana w poczytnych wówczas czasopismach. Zanim zyskała uznanie i literacką sławę. Wiele faktów z jej życia jest juz znanych, być może odkryje ktoś kiedyś historię powstania tego "smutnego" wiersza.

wtorek, 29 marca 2011

"Bluszcz"- tygodnik ilustrowany, wydawany w Warszawie w latach 1865-1939, jedno z najstarszych pism kobiecych w Europie. Od początku powstania zdobył sobie dużą popularność wśród kobiet.. Powstał z inicjatywy warszawskiego księgarza Michała Glückberga, który był jego długoletnim wydawcą. Pierwszy numer tygodnika ukazał się w styczniu 1865 r. z podtytułem "Pismo tygodniowe ilustrowane dla kobiet". Czasopismo poruszało sprawy polskiej kultury i oświaty. Pierwsza redaktorka, Maria Ilnicka, ówczesna znana publicystka przywiązywała wagę do tego, aby wychowywać kobiety w praktycznym duchu - powołaniem ówczesnej kobiety miało być wychowywanie dzieci i praca w domu. Z drugiej strony "Bluszcz" stał na stanowisku umiarkowanej emancypacji- udziału kobiet także w społecznym życiu.

O czym wówczas pisano w "Bluszczu"?  Redaktorom nie były obce kwestie pedagogiczne, psychologiczne. Jak wiele pism kobiecyh udzielał porad krawieckich, miał dział mody, przynosił wiadomości gospodarcze. Z pismem współpracowały czołowe postacie literatury pozytywizmu oraz nasteępującej po nim Młodej Polsce oraz dwudziestolecia międzywojennego, m.in. Eliza Orzeszkowa, Maria Dąbrowska, Maria Konopnicka, Pola Gojawiczyńska, Maria Kuncewiczowa, Ewa Szelburg-Zarembina.. Początki "Bluszcza" były literacko-artystyczne, później przekształcił się w pismo społeczno-kulturalne. Te istotne zmiany nastąpiły w latach 1905-1914.

Redaktorki i redaktorzy "Bluszcza":

Maria Ilnicka (1865-1896)- poetka, pisarka, publicystka okresu pozytywizmu, entuzjastka emancypacji kobiet; 1868-1894: współredaktor Stanisław Krzemiński (publicysta, krytyk literacki, historyk, co ciekawe: przeciwnik pozytywizmu)

Józefa Bąkowska (1897-1901)- poetka

Marian Gawalewicz (1902-1905)- pisarz, publicysta (współpracował z wieloma czasopismami)

Zofia Seidlerowa ((1906-1918)-  zapewniła pismu wysoki poziom literacko-dziennikarski. Zamieszczano recenzje, powieści w odcinkach, kroniki dotyczące życia kobiet

Stefania Podhorska-Okołów (1921-1922, 1927-1939)- również publicystka i pisarka, ostatnia redaktorka pisma. W "Bluszczu" prowadziła stały dział recenzji teatralnych. Organizowała nowatorskie wówczas akcje skierowane do kobiet- propagowała modernizację gospodarstw domowych, edukację kobiet, usprawnienie sztuki kulinarnej.


 

 


1. Pozytywizm. Pod red. Sławimira Żurawskiego, Wydaw. Nauk. PWN, 2008, s. 26 (Epoki Literackie; t.7)

2. Kmiecik Zenon [i in.], Prasa polska w latach 1864-1918. Polska Akademia Nauk. Instytut Badań Literackich. Pracownia Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego, 1976

3. http://czytelnia.onet.pl/0,1156917,1,do_czytania.html

4. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bluszcz_%28czasopismo%29



Współczesny "Bluszcz" jest jednym z moich ulubionych pism, czytanych "od deski do deski". Zmieniał się trochę jego podtytuł. Najpierw: Pismo miesięczne ilustrowane dla kobiet, potem: Pismo miesięczne ilustrowane nie tylko dla kobiet, a obecnie: Ilustrowany miesięcznik kulturalny. Podtytuł ostatni najbardziej mi pasuje, gdyż w "Bluszczu" kultura jest w pełnym wymiarze. Piszą tutaj m.in. Katarzyna Enerlich, Juliusz Machulski, Etgar Keret, Katarzyna Grochola. Na okładkach gośzcza postaci ze świata współczesnje kultury i literatury. Choć muszę przyznać, "rysunkowa" szata graficzna pierwszych wydań (tzn. od 2008 roku) podobała mi się bardziej. Wyróżniała czasopismo na tle innych właśnie tym, że nie zamieszczano w nim fotografii. Obecnie "Bluszcz" nieliczne zdjęcia zamieszcza, mam tylko nadzieję, że dalej będzie ewenementem na naszym rynku wydawniczym. Czymś innym,zdecydowanie bardziej wyrazistym.

A "Chwaściki" na ostatniej stronie... Zresztą, poczytajcie sami!:) Polecam miesięcznik do wielokrotnego kartkowania!

Wprowadzam jednocześnie nowy cykl. "Bluszcz" zamieszcza fragmenty danych wydań: wiersze, felietony... Spróbuję je tutaj omawiać, zastanowić się nad każdym tekstem. Cykl: "Ze starego Bluszcza"  będzie "wtorkowy". Już za tydzień "smutny" wiersz Maryi Konopnickiej (pisownia oryginalna z "Bluszcza").





O autorze
Spis moli Lectorium. Nieskończoność czytania

Wypromuj również swoją stronę ARCHIPELAG ministat liczniki.org